poniedziałek, 9 marca 2015


Jestem duchem, widzę Cię choć Ty mnie nie widzisz
boisz się mnie więc mnie nienawidzisz
w dzień ze mnie szydzisz w nocy się mnie boisz 
gdy noc zapada to uciekasz nigdy nie gonisz.
jesteś naiwny myśląc że to wiatr 
to ja, przeciskam się między światami krat 
widzę Cię, naruszyłaś spokój duszy 
potłukę trochę łańcuchami, twój spokój się kruszy
chodzę, patrzę robię to co za życia 
tyle sekretów mam przed Tobą do odkrycia
czemu się boisz? tylko się lekko dotknąłem 
twoją uwagę do mnie przywiodłem 
PATRZ! Tu moje ciało uśmierci 
wszystko dlatego że mnie nienawidzili 
Jak ty, masz się mnie bać nie musisz kochać 
kochałem za życia teraz nie umiem tego dokonać 
chciałbym coś zjeść, zaspokoić głód 
zapomniałem jak smakuje chleb, cukier i mód
brakuje mi Ciepłej piersi, kobiety 
brakuje mi słońca i tlenu niestety 
nic nie czuję ale jestem dobrym duchem 
to co że zamykam drzwi wiatru podmuchem? 
Chcę się pobawić bo jestem tu sam 
tylko troszkę strachu Ci dam 
jestem taki przez mojego kata. 
A ty? Chcesz wejść do mojego świata?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz