niedziela, 24 maja 2015

Samotność

Znów Cię widzę, widzę jak obok siedzisz
nie wiem czemu, chyba mnie śledzisz 
czego znowu chcesz? nic dla Ciebie nie mam 
powtarzam Ci że duszy swej nie sprzedam 
odkąd tylko pamiętam ty jesteś obok 
chwiałbym byś zniknęła jak dymu obłok 
mam ten kłopot że choć Cię nienawidzę 
to bez Ciebie życia swego nie widzę 
nie mam pojęcia jak to się dzieje
przez Ciebie na pewno oszaleję 
ucieczka nic daje, syzyfowa praca
jesteś jak bumerang co zawsze wraca
Chcesz rozmawiać? Bo niby o czym?
Znów pewnie zamydlisz mi oczy
pokażesz mi przeszłości która i tak żyje 
 zdołujesz, poniżysz ale i tak przeżyję 
ale przecież jesteś mi potrzebna 
jesteś źródłem inspiracji jak studnia bezdenna
Jesteś dla mnie jednym wielkim morałem
ja nigdy o Tobie nie zapomniałem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz