Noc zapada niczym kurtyna
osłania mnie swym płaszczem
w Ciemności jest ta jedyna
idę do niej marszem
jednak nie tylko mnie chroni ta noc
bo kryją się w niej demony
wielka jest ich moc
lecz ja jestem niezwyciężony
mam miłość za swą broń
więc dalej walczę
trzymam mocno zaciśniętą dłoń
trzymam w niej też tarczę
by w końcu dotrzeć mimo bólu
do celu mej wędrówki
Dostanę się do niej mimo muru
pomimo że jestem malutki
pomimo że jestem słaby
że mam miękkie serce
pomimo braku sławy
wciąż mam miłość w ręce
pomimo że jestem pyłem
marną na świecie iskrą
na odwagę się zdobyłem
pokazać innym jak me siły rozbłysną
I dotrę do mej ukochanej
pomimo wszystkich "pomimo"
nie zostawię jej samej
będziesz moja dziewczyno!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz