środa, 24 października 2018

Lilia na środu jeziora?

Nie wierzę że są tu wciąż twoje oczy
Czy jesteś duchem? Już nic mnie nie zaskoczy.
Jasne że nie jesteś, masz zbyt doskonałe ciało
pamiętam swego czasu zawsze było mi go mało
Wiele się zmieniło, wiele poszło w niepamięć
Tak jak Mirar  ukryłem swoją władzę
osobowość pogrzebana w domu tkaczy snów
Byłem kimś innym, lecz sobą jestem znów.
Symbol mego końca, niczym biała wieża
stojąca na straży pokoju i przymierza
Mam nadzieję że znów nam będzie dane
w senny połączeniu odpłynąć w nieznane.
 A Ty mnie obserwujesz? To zabawne w sumie.
nie sprawiedliwe, nie udaj że nie rozumiesz.
Możesz czytać moje myśli, upominasz się o nie
a o twoich nikt mi nie opowie?
Ale skąd mam wiedzieć że to nie sen?
że jesteś tutaj a to wszystko to nie cień?
śnisz mi się, czy naprawdę do mnie mówisz?
Jeśli to prawda, będziesz chciała mnie przytulić?
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz