Po raz ostatni wzniesiesz się ponad nieboskłon
życie nabierze barw niczym kalejdoskop
Drogą wzniesioną na słonecznych promieniach
będziesz podążał w górę i tańczył w płomieniach
płomieniach dobra, miłości, ciepła
będziesz tylko czerpał siłę z tego piekła
oddasz jej wszystko, czas, słowo, modlitwę
nie pozwolisz by sama stoczyła choć jedną bitwę
będziesz żył, walczył, kochał, dbał
choćbyś już dosyć tego miał
droga światła, to będzie twoja ścieżka
jest ciężka, lecz szczęście na jej końcu czeka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz