środa, 18 marca 2015

Feniks

Feniksie, podziwiam ruch twych skrzydeł 
Stałem się ofiarą twych sideł 
i chce być jedyną twą ofiarą 
chcę byś, Ty zaraził mnie swą wiarą 
Wiarą w odrodzenie z popiołu 
widzę że ty to zrobiłeś nie bez mozołu 
zamieniłeś się w popiół, stanąłeś w płomieniach 
wszytko to się stało w ognistych pierścieniach 
wygrałeś, powstałeś nowy z ognia 
teraz zastępujesz moje słońce co dnia 
ja też spłonąłem lecz mój popiół 
rozwiany na wietrze lecz nie jak sokół 
nie w kupie, nie mam z czego powstać 
lecz tu gdzie jestem nie zamierzam zostać 
nagnę wiatr do mej woli 
nie zamierzam pozostać w niedoli 
zbiorę się na Olimpu szczycie 
i tam powstanę między bogami ,zobaczycie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz