Kolejny dzień pełen monotonii
człowiek za pieniądzem goni
goni i złapać go nie może
tysiąc nadgodzin nie pomoże
na dworze ze trzydzieści stopni
ja zapierdalam jak niewolnik
za marną najniższą krajową
luksus jest wodą smakową
ciągle słyszę liczy się kasa kasa
nienawidzę tego to ciągle powraca
moja ciężka praca się nie opłaca
Od tego dostaję już kaca
czekam od poniedziałku do piątku
od poniedziałku wszystko od początku
mam dość doktorku proszę o L4
ja tak dłużej nie mogę do cholery.
W plecach łupie, kolano strzyka
to ludzka tragedia nie komika
tragedia człowieka w Polsce
co pan na to panie pośle?
Tak bardzo chciałbym być patriotą
Bardziej opłaca się bycie idiotą
rzucić to wszystko wyjechać w pizdu
jak część zrobiła bez namysłu
Tam lepsze życie lepsze pieniądze
co z tego? co zrobią Ci w rządzie?
A ja błądzę ciągle za kasą
jestem tylko szarą masą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz