I zgasł mój promień życia
Choć tyle jeszcze było do odkrycia
zgasła na lepsze życie nadzieja
już nie powiem "do dzieła"
Czemu mnie zostawiłaś promyczku?
nadzieję powiesiłaś na stryczku
Od tak po prostu Cię zabrakło
od tak po prostu wszystko umarło
Już nie ma mojego promienia
nie widzę tego co mam do zrobienia
wolę zginąć od pocisku
niż znów tak dostać po pysku
Nigdy nie wybaczę że zgasłaś
obiecywałaś wiecznie działać
wiecznie ogrzewać mą duszę
teraz już umrzeć muszę
nie mogę żyć bez promienia
tylko śmierć mam do zobaczenia
bez światła nie ma sensu
nie mam do życia pretekstu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz