Kolejny cios padam znów na kolana
Kolejny upadek wstawałem od wieczora do rana
jednak każdy cios czyni mnie silniejszym
Jestem nie zatrzymania bo jestem nieśmiertelny
Znów kolejny wbity prosto w serce sztylet
puste słowa a mam ich już tyle
że mogę każde położyć koło każdej gwiazdy
Koło każdego ziarnka na pustyni, a mi się dalej marzy
Bo choć jedno twe słowo było prawdziwe
Jednak to fatamorgana ale Ciebie nie winię
Dziękuję za kolejną zadaną przez Ciebie ranę
Ja wstanę dzięki temu silniejszy się stanę
Ty zadajesz mi ten słodki ból
Ja wezmę z niego tyle siły ile tylko będę mógł.
Wiesz jak to boli? Nawet sobie nie wyobrażasz
Omijasz moje słowa nawet na nie zważasz
uważaj bo ja zdobędę szczyt
Choćbym miał iść długo to mam swój rytm
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz