Nie potrafię Cię przestać kochać
Chociaż bardzo się staram
wiem że nie można się cofać
jednak nie rdzewieje miłość stara
to stara rana której nie goi czas
Wiem że zjebałem
lecz brakuje mi nas,
wcale nie zamierzałem
teraz brakuje mi szczęścia
nawet nie wiesz jak Cierpię
Lecz do ulgi nie mam przejścia
myśli wyrywają mi serce jak podłe harpie
myślę o tobie bez przerwy
cały czas się martwię
Ciągle myślę o Tobie, przez co trafię nery
muszę iść na terapię
tego teraz jestem pewny
na sto procent
jeśli da się tak stwierdzić
bolą mnie wszystkie noce
to uczucie nie przestaje we mnie wiercić
Powiedź mi jak to zrobić
chciałbym zostawić Cię w spokoju
czasami mam ochotę Cię ozłocić
innym razem zamknąłbym Cię w szklanym słoju
Serio zawalczyłbym o Ciebie
jednak pamiętam te wszystkie kłamstwa
boję się że zaraz oszaleję
a Ciebie okrywa podła warstwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz