piątek, 29 stycznia 2016

Rozmowa z lustrem

Musisz zdobyć siłę choćby nie wiem co
Choćbyś miał zmienić się w doktora samo zło 
Choćby miało Cię to zniszczyć, miałbyś umrzeć
musisz umrzeć silny by przejść przez ten strumień
by powrócić i stanąć znowu do walki 
stanąć z własny strachem w szranki 
zbudujesz się na nowo jeśli się zburzysz
w ciemności też jest światło nawet jeśli się chmurzy 
Zawsze możemy rozpalić nową nadzieję
Wzmocnić ją nim wiatr w świeczkę zawije
by powstał silny płomień wzmacniany wiatrem
musisz skończyć w wykręcaniem się fartem
Bądź jak skała co nigdy nie ustępuję
jak chiński mur co nigdy się nie psuje
popychany wiatrem jak potężny żaglowiec
zaskakujący wszystkich jak nie jeden wywrotowiec
Spójrz mi w oczy, po prostu w nie spójrz
ile razy mam Ci mówić byś przestał czekać na cud
musisz podjąć ten trud, zacznij spełniać cuda
jeśli nigdy się nie poddasz to kiedyś się uda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz