Stóje pośród drzew, w ręku trzymam różdżkę
Nie odparty smutek który zdusić muszę
otacza mnie jak stado dementorów
moje życie to jest pasmo kłopotów
ciągle się duszę, nie mogę przestać
najgorsze jest to że nie mogę przetrwać
to moje przeznaczenie, nie ja wybrałem
to za mnie wybrano choć tego nie pożądałem
Ginny, ostatni pocałunek
tak tego pragnę, ale włada mną smutek
tak bardzo bym chciał by ktoś mnie zatrzymał
nie będzie więcej ciał, muszę to powstrzymać
Magicznym kamieniem wzywam duchy
tak pragnę, by dodały mi otuchy.
to prawie koniec, nie będę walczył
stop patronus, pójdę tam bez tarczy
już nikt więcej za mnie życia nie odda
to będzie koniec, Lorda Voldemorta
Już go widzę, dwa węże przede mną
Najpierw zielony blask, potem widzę Ciemno
Tak to się skończyło, taki mój los
zaraz... Czy to King's Cross?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz