Idę drogą, by znów pachnieć wiatrem
Obok towarzysz, nazywają go czartem
Nie słuchać go nawet, bo tak równa kroku
nie widać go nawet bo skrył się w mym mroku.
Z ciemnymi siłami zawarłem zły pakt.
Wszystko to po to bym mógł chwytać wiatr.
Od tak zwyczajnie trzymać go rękach.
patrzeć jak pęka, przede mną klęka.
Strzybóg, któremu zabrałem władzę.
Bardzo przepraszam, lecz nic nie poradzę.
Do waszego świata dawno już wszedłem.
A teraz marzę by władać powietrzem.
A teraz marzę, by dzierżyć Mjölnir
Trzymać rękojeść i innych strącić.
Dlatego już dawno, spisałem swą krwią
kupiłem cyrograf, za duszę mą.
Muszę przeprosić, że tak się wyrażę
Zejdę do piekła by odzyskać władzę.
Przykro Mefisto, lecz teraz już milcz
Bo sam na siebie uplotłeś ten bicz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz