Moja ostatnia linia obrony
tylko przez nią jestem chroniony
oparcie me w Bogu, w modlitwie
wszystko co mam dzięki temu kwitnie
Nim zamilknie moje ciało, moja siła, me usta
pomodlę się jak moja Babcia co jej chusta
zakrywała zmarszczone czoło
gdy z szacunkiem wypowiadała każde słowo
gdy prosiła o zdrowie, nawrócenie pijaka
jej modlitwa jest właśnie taka
gorliwa, długa, pełna wiary
prawdziwa, a efektem przypomina czary
i modlę się bu móc się tak modlić
by tak wielkie cuda wymodlić
wyprosić od dobrego Boga
dlatego w połowie się zgina ma noga
i czynie na ciele znak krzyża
W imię Ojca, Ducha Świętego i Syna.
Witaj :) Dopiero teraz zajrzałam na Twojego bloga. Muszę przyznać, że się nie zawiodłam choć w nazwie 'zwykły' to na pewno taką osobę nie jesteś :) Piękne wiersze. Zauważyłam sporo rymów ~.^ osobiście jak pewnie zauważyłeś piszę białe wiersze, ale to nie oznacza, że nie lubię tych zawierających owe rymy. Niewątpliwie masz talent. podobał mi się hm..w sumie wszystkie wiersze mi się podobają lecz akurat padło na ten by dodać komentarz :) Życzę dalszej weny oraz dobrego pióra czy też sprawnych palców :)
OdpowiedzUsuń