Spadła bombka z drzewka w nocy,
Bo strącili ją jacyś chłopcy.
Dosyć żwawi, chociaż smutni
Nie byli bardzo okrutni.
Szukali uwagi, nie odtrącenia,
Lecz nikt ich nie docenia.
Za oknem prószył śnieg, a oni w koc owinięci.
Mróz za oknami tnie, Mikołaj na sankach pędzi.
Błyszczą na niebie gwiazdy oznajmiając wszystkim,
Że czas świąt jest już bliski.
Bo strącili ją jacyś chłopcy.
Dosyć żwawi, chociaż smutni
Nie byli bardzo okrutni.
Szukali uwagi, nie odtrącenia,
Lecz nikt ich nie docenia.
Za oknem prószył śnieg, a oni w koc owinięci.
Mróz za oknami tnie, Mikołaj na sankach pędzi.
Błyszczą na niebie gwiazdy oznajmiając wszystkim,
Że czas świąt jest już bliski.
Ten wiersz powstał przy pomocy Yoshimitsu *Shadow*
Bardzo dziękuję. ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz